Trener Ngannou: Wiemy, że nasz jeden celny cios załatwi sprawę, ale…

Trener Francisa Ngannou, Fernand Lopez, zabrał głos na temat przygotowań swojego podopiecznego.

Francis Ngannou jest jednym z czołowych reprezentantów sali treningowej UFC Performance Institute, ale przygotowania przed walką o pas kategorii ciężkiej zakończy w swoim ojczystym klubie.

Podczas rozmowy z Jimem Edwardsem z MMANytt, trener Ngannou, Fernand Lopezem wyjaśnił, dlaczego Ngannou wrócił do The MMA Factory Paris.

„Większą część treningów Francis ma już za sobą, a trenuje od bardzo dawna” – wyznał Lopez. „Pamiętajcie, że pierwotnie [Ngannou] miał walczyć z dos Santosem, a nie Overeemem, ale tamta walka została odwołana. Potem przyszła kolej na Overeema, co było łatwą walką, więc nadal trenował siłę i wytrzymałość w Las Vegas. Trenował z Bo Sandovalem, którzy utrzymywał go w dobrej formie, a tarczował z Deweyem Coopersem.”

„Sporo dyskutowałem z Bo i upewniałem się, że się rozumiemy. Po walce z Overeemem, chodziło tylko o podtrzymanie altetyzmu, bez przesadzania. Chcemy uniknąć kontuzji. Nadal są kluby, w których trenuje się jak w epoce kamienia łupanego. To nie czas na taki trening. Na trz, czy cztery tygodnie przed walką musimy trenować rozsądnie. Więcej pracy nie pomoże nam wygrać walki.”

Miocic nie wyjdzie do walki, by wymieniać się ciosami

Trener wyjaśnił także, na czym obecnie skupia się obóz Kameruńczyka.

„Francis ma naturalną moc nokautowania, urodził się z nią” – stwierdził Lopez. „Francis pracuje nad wytrzymałością i kondycją, żeby wytrzymać 5 rund po 5 minut. Skupiamy się na tym, jak pokonać jednego z najlepszych zawodników na świecie. Miocic nie wyjdzie do walki, by wymieniać się ciosami z Francisem i od czasu do czasu obalać. Nie. Wyjdzie do walki MMA. Jest naprawdę wszechstronnym i świetnym zawodnikiem MMA. Jest zapaśnikiem NCAA, zdobył złote rękawice bokserskie. Bez wysiłku łączy boks i zapasy i robi to naprawdę świetnie. Od dawna trenowaliśmy pod ten poziom.”

„Ciężka praca jest już wykonana. Teraz czas na lżejszą robotę. Jest ciężka i jest lekka. Tak to widzę. Tym razem będziemy pracować nad reakcję Francisa, nad dystansem. Potrzebujemy [wyczuć] dobry dystans, by wygrać walkę. Wiemy, że nasz jeden celny cios załatwi sprawę. Ale będziemy gotowi na pięć rund.”

Na około trzy tygodnie przed walką, Ngannou powraca do Paryża – zawodnik nie jest jednak wyjątkiem. Lopez podał przykład mistrza UFC, który także spędza większość obozu w Europie.

„The MMA Factory Paris jest dla Francisa najlepszym miejscem przed tą walką” – stwierdził trener. „Jeśli rozwiążemy te dwa problemy – dystans i zmiany płaszczyzn, wygramy walkę. Musiał wrócić do domu. Jest reprezentantem MMA Factory Paris i pod MMA Factory Paris odniósł wszystkie zwycięstwa. Trenował tutaj przed [powstaniem] UFC PI.”

„Spójrzcie na Conora McGregora. Większość czasu trenuje w Irlandii. W życiu musisz wydobyć to, co najlepsze. W Las Vegas jest wiele świetnych rzeczy, ale w Paryżu także.”

Własnez-Latest news