Rafael dos Anjos & Donald Cerrone - USA TODAY Sports/Reinhold Matay

Rafael dos Anjos tłumaczy, dlaczego nie zawalczy z Tyronem Woodley’em

Rafael dos Anjos opowiada o kulisach niedoszłego zestawienia z mistrzem kategorii półśredniej, Tyronem Woodley'em.

Wiele osób było zdziwionych faktem, że Tyron Woodley zwlekał kilka miesięcy z operacją kontuzjowanego podczas walki z Demianem Maią barku.

Nie przeszkadzało to jednak mistrzowi rzucać kolejnych wyzwań Nate’owi Diazowi, lecz gdy swoją kandydaturę zgłaszał Rafael dos Anjos, Woodley nie był tym pojedynkiem szczególnie zainteresowany.

RDA zaakceptował więc w międzyczasie pojedynek z Colbym Covingtonem, choć nie ukrywa, że jest zniesmaczony zachowaniem mistrza.

„Byłem gotowy na walkę z Woodley’em” – powiedział dos Anjos podczas audycji The MMA Hour. „Po tym, jak zlałem Lawlera, myślałem, że Woodley będzie następny.”

„Po tym, jak walczył z Demianem, Woodley wiedział, że doznał urazu barku. Powinien był od razu iść na operację. Chciał mieć pół roku na operację, prawda? A tu nagle chce walki z Bispingiem, a potem z Diazem, GSP i Conorem. Do żadnej z tych walk nie doszło, więc wiedział, że ja jestem następny w kolejce. Powiedziano mi więc, że będzie gotowy na listopad lub grudzień. Odmówiłem, nie mogę tyle czekać.”

„Powiedziałem Seanowi Shelby’emu, że nie mogę tyle czekać. Moja ostatnia walka była w grudniu 2017. Nie mogę czekać do grudnia 2018. To cały rok, a ja mam rodzinę.”

Nie jest żadną tajemnicą, że Woodley od dawna domagał się walk z legendarnymi rywalami, chcąc zarobić jak najwięcej, przy jak najmniejszym nakładzie pracy.

Tu i ówdzie pojawiały się wręcz opinie, że Tyron obawia się utraty pasa z czołówką dywizji, lecz z taką opinią nie zgadza się Brazylijczyk.

„Nie sądzę, by chodziło o unikanie mnie” – wyznał dos Anjos. „On po prostu chce walki z kimś innym. Z wielkim nazwiskiem. Tak to wygląda, przekazano mi, że powiedział: ‚OK, będę gotowy na czerwcową walkę z GSP’. Tyron, zawalczysz z RDA. ‚Nie, nie, RDA tylko w listopadzie’. I to tyle. Nie mogę czekać. Mam życie i rachunki do zapłacenia jak każdy.”

„Doznał kontuzji w walce z Maią. Powinien był pójść na operację następnego dnia. Jako zawodnik, nie chcę tracić sześciu miesięcy. A nawet gdy miał kontuzję, nadal chciał walczyć z Natem Diazem. Nie rozumiem tego. Potrzebujesz operacji, a i tak chcesz z kimś walczyć?”

Rafael dos Anjosz-Latest news