Michael Bisping o wakacie pasa przez GSP: „To było frajerskie”

Były mistrz kategorii średniej, Michael Bisping zabiera głos na temat decyzji Georgesa St-Pierre'a.

Michael Bisping zawsze był wygadany, więc dziś opowiedział o swoich przemyśleniach na temat Georgesa Saint-Pierre’a, wakującego pas kategorii średniej. Podczas występu w podcaście „Believe you me”, Brytyjczyk otwarcie powątpiewał w problemy zdrowotne Kanadyjczyka.

„Jasne, OK, jest kutasem, szczęść mu Boże” – powiedział Bisping. „Mam na myśli, będąc brutalnie szczerym, to miecz obosieczny. Jest dobra rzecz i zła rzecz. Wiecie, gdy Dana White się o tym dowiedział , wepchnął mnie pod pociąg. Nie był zadowolony, gdy się dowiedział i powiedział, że GSP wybrał Bispinga. To nie stawia mnie w dobrym świetle. Nie wybrał mnie, choć sam tak powiedziałem. Powiedziałem, że George chciał walczyć ze mną, bo myślał, że to łatwa walka i tak dalej.”

„Wygrał, ale zwakował pas. Zwakował, bo, nie wiem, nagle musiał udać się do szpitala po naszej walce i myślał, że zostanie sparaliżowany i kark go bolał i inne takie. Nie wiem, po prostu nie chciał tego znowu robić.”

Bisping opowiedział także o pozytywach związanych z oddaniem pasa przez Kanadyjczyka.

„To dobrze dla mnie, bo jeśli miałby walczyć w kategorii 185 [funtów], jeśli miałby dostać lanie, jako zawodnik MMA, bokser czy jako ktokolwiek, jeśli ktoś Cię zlał, nie chcesz, żeby kiedykolwiek przegrał” powiedział Hrabia. „Rozumiecie? Jeśli dostaną lanie, to osoba, która ich zlała ma negatywny wpływ na ciebie, bo ludzie myślą, że automatycznie mogą zlać i mnie. Więc nigdy więcej nie zawalczy w 185 i to dobrze, bo jestem jedynym gościem, którego kiedykolwiek zlał w 185.”

„Nikt nigdy go nie zleje w 185, więc zdrówko George, dzięki za to.”

„Ale jednocześnie, to wygląda na frajerski ruch, rozumiesz? Są plusy i minusy.”

Bisping przyznał także, że spodziewał się takiego – rozsądnego – ruchu ze strony GSP.

„Dokładnie to powiedział na konferencjach prasowych” – stwierdził Bisping. „Powiedział, że jeśli miałby przegrać, nigdy więcej by nie zawalczył i poszedłby na emeryturę. Nie wiem nic o koncie bankowym Georgesa, ale przypuszczam, że jest pełne. Że ma tam mnóstwo kasy. Więc wrócił, zdobył następny pas, rozumiesz, zapisał się w historii, zarobił mnóstwo kasy, zarobił kutas więcej, niż ja. Cóż, niech się cieszy.”

„W sumie to naprawdę rozsądne. Po co miałby nadal walczyć?”

„Legenda jest ważniejsza, a on ma wielką legendę. Ze strony biznesowej, to było naprawdę mądre, ale ze strony UFC to frustrujące. To irytuje i otwiera drzwi dla Whittakera i Rockholda, ale tak, irytuje.”

Comments

comments

Michael Bispingz-Latest news

Odpowiedz