Marcin Wrzosek

Marcin Wrzosek: „Po tej walce nikt nie będzie o nim pamiętał”

Marcin Wrzosek zabrał głos na temat swojej jutrzejszej walki z Romanem Szymańskim.

Już jutro, na gali KSW 41Marcin Wrzosek stanie naprzeciwko Romana Szymańskiego.

Były mistrz kategorii piórkowej KSW nie denerwuje się jednak przed najbliższą walką – jak dotąd przygotowania szły idealnie.

„To było najłatwiejsze zbijanie wagi. Szczerze mówiąc, ostatni kilogram zszedł, gdy oglądałem TV, bawiłem się” – powiedział Wrzosek, w wywiadzie z Jimem Edwardsem z MMAnytt.

„Rozważam zejście do koguciej [61 kg]. Wcześniej się tego obawiałem, ale teraz mam pewność, że mógłbym to zrobić.”

I chociaż Wrzosek docenia rywala, jest także mocno pewny siebie.

„Nawet nie pamiętam jedno nazwiska, po tej walce nikt nie będzie o nim pamiętał.”

„[Szymański] jest szybki i eksplozywny. Bardzo wytrzymały i trudny do skończenia. Ma dobrą kondycję, więc jestem gotowy na 3 rundy.”

Jak sobie radzisz z porażką?

W poprzedniej walce Wrzosek uległ Kleberowi Koike, tracąc pas na rzecz Japończyka. Na pytanie, jak poradził sobie z porażką, Polak odpowiedział:

„Porażka jest częścią tej gry. Do klatki wchodzi dwóch, ale wygrać może tylko jeden. Drugi musi przegrać, niestety przegrałem ja. Ale przyjąłem to jak mężczyzna, nie płakałem zbytnio z tego powodu. Straciłem i to było smutne, że nie mogłem chodzić z nim po domu, ale mam wyjebane. Szczerze mówiąc, jestem gotowy do powrotu.”

„Chcę teraz wygrać i jeśli nie będę kontuzjowany, chcę zawalczyć u siebie, w Łodzi. To będzie świetne widowisko, a ja jestem gotowy, żeby trochę zarobić.”

Sowiński czy Koike?

„Obaj zawodniki przeszli przez ciężkie ścinanie, wiem, że Artur ścinał wagę 48h przed ważeniem.” – wyznał Wrzosek. „Obaj będą odwodnieni. Jedyne pytanie, to kto chce tego bardziej. Kleber stracił połowę kasy, stracił pas, musi coś udowodnić.”

Comments

comments

Własnez-Latest news

Odpowiedz