Dricus du Plessis: ‚Wtedy usłyszałem, jak jego narożnik krzyczy, by zamarkował prawy’

✅ Dricus du Plessis opowiada o pojedynku stoczonym z Roberto Soldicem w walce wieczoru KSW 43 ✅

Podczas walki wieczoru wczorajszej gali KSW 43Dricus du Plessis zdetronizował mistrza dywizji półśredniej, Roberto Soldica.

Pojedynek bynajmniej nie był łatwy, bowiem już na samym początku Bośniak trafił kilkoma mocnymi ciosami, powalając du Plessisa na ziemię.

Dricus zdołał jednak przetrwać kryzys i obalić rywala, zachodząc mu później za plecy i zakładając duszenie, lecz gong w tym momencie obwieścił koniec rundy.

W trakcie rozmowy z Jimem Edwardsem MMAnytt, Afrykaner opowiedział o tym, jak w jego oczach wyglądała walka.

„To nie było nic, czego bym wcześniej nie znał” – wyznał du Plessis. „Zdobyłem już dwa pasy i żaden nie przyszedł łatwo. Pierwszy w trzeciej rundzie, drugi w pierwszej, ten w drugiej. Może zdobędę dwa kolejne, skoro jest pięć rund.”

„W pierwszej rundzie naruszył mnie. Widziałem jego uderzenia, ale jak mnie trafił, to się trochę pogubiłem. Usłyszałem mój narożnik, krzyczący ‚idź po obalenie!’ No to poszedłem po obalenie i jak zwykle je zdobyłem. W parterze wspiąłem mu się za plecy i go dorwałem. Gdyby walka trwała pięć sekund dłużej, jestem pewien, że by odklepał, oplotłem mu korpus trójkątem nogami i słyszałem, jak ciężko mu się oddycha.”

W drugiej rundzie tempo pojedynku nieco spadło i pięści Soldica nie stanowiły już takiego zagrożenia, jak wcześniej. Du Plessis zdał sobie sprawę, że udało mu się wyczuć dystans i rozczytać rywala, postanowił więc toczyć walkę na nogach.

Po 90 sekundach wymian w stójce du Plessis posłał Bośniaka na deski, kontrując go krótkim, lewym sierpowym. Jak przyznał świeżo upieczony mistrz, kluczową akcję zawdzięcza… narożnikowi swojego rywala.

„Zmęczył się po ciężkiej, pierwszej rundzie, ale ja mogłem bić się jeszcze przez pięć kolejnych” – powiedział du Plessis. „Czułem się świetnie. W drugiej rundzie wszystko się uspokoiło. Przez długi czas nie byłem w klatce, więc moje wyczucie tempa nie było najlepsze.”

„W drugiej rundzie złapałem jednak rytm i widziałem jego uderzenia. Trafiłem mocnym prawym i wtedy usłyszałem, jak jego narożnik powiedział: ‚zamarkuj cios prawą i uderz lewą!’ I w chwili, gdy zamarkował prawy, wiedziałem, co zrobi. Jak zaczął wyprowadzać lewy, to ja rzuciłem lewy sierp, który trafił idealnie.”

Pełen wywiad MMAnytt z Dricusem du Plessiem można zobaczyć w linku u góry strony.

Własnez-Latest news