Daniel Cormier tłumaczy, dlaczego Floyd Mayweather dostałby lanie w UFC

Mistrz kategorii półciężkiej wierzy, że dowolny zawodnik UFC rozbiłby Floyda Mayweathera.

Jeszcze niedawno perspektywa występów Floyda Mayweathera w MMA mogłaby się wydawać czymś zupełnie nierealnym, lecz taka wizja zaczyna powoli nabierać kształtów.

W ubiegłym roku Conor McGregor zmierzył się z Floydem w walce bokserskiej, zaś Amerykanin wielokrotnie przejawiał chęci pojawienia się w oktagonie – co więc może stać na przeszkodzie?

Odpowiedź na to pytanie zna mistrz kategorii UFC, Daniel Cormier, który podczas rozmowy z The Herd wyjaśnił, dlaczego walka 41-letniego boksera w klatce MMA nie jest najlepszym pomysłem.

„Dowolny zawodnik MMA pokonałby Floyda w walce na zasadach mieszanych sztuk walki” – powiedział Cormier. „Kiedy kopiesz rywala, przestawiasz go. Normalna osoba, która nigdy nie przyjmowała kopnięć nie jest w stanie tego znieść. Floyd prawdopodobnie upadłby po low kickach.”

„On potrafi tylko jedno. Jest najlepszym bokserem wszechczasów.”

Jeżeli jednak Mayweather rzeczywiście pojawi się w oktagonie, najbardziej prawdopodobną opcją wydaje się być rewanżowe starcie z McGregorem.

Problem w tym, że według Cormiera, Irlandczyk urządziłby z tej walki jednostronne widowisko.

„To, jak długo by walczyli, zależałoby od woli Conora” – ocenił Cormier. „Mógłby sprzątnąć go szybko, albo to przeciągnąć. Ale Conor mógłby go obalić i rozszarpać go, obić i zmasakrować mu gębę łokciami. Nie chcesz być tak zdeklasowany w oktagonie, bo to się może naprawdę źle skończyć.”

„Gdyby Conor zechciał, potrwałoby to minutę.”

Floyd Mayweatherz-Latest news