Alexander Volkov - USA TODAY Sports/Ron Chenoy

Alexander Volkov: ‚Werdum by wygrał, gdyby chodziło o jiu-jistu. Ale nie chodzi.’

Alexander Volkov zapewnia, że nie obawia się parteru Fabricio Werduma.

Aby wygrywać w UFC, zawodnicy muszą ciężko trenować we wszystkich płaszczyznach walki: od stójki, przez zapasy, aż do parteru.

Dawno już odeszły czasy, gdy kickboxer podejmował zawodnika jiu-jitsu, jednak oczywiste jest, że niektórzy zawodnicy lepiej czują się wymieniając uderzenia, inni zaś wolą pracować na ziemi.

W walce wieczoru dzisiejszej gali UFC wystąpi Alexander Volkov, którego rywalem będzie wielokrotny mistrz zawodów jiu-jitsu, Fabricio Werdum. Podczas rozmowy z MMAFightingDrago ocenił, że jiu-jitsu zaczyna mieć coraz mniejsze znaczenie.

„Jiu-jitsu ma długą i bogatą historię w MMA, ale nie jest już tak ważne, jak było kiedyś” – powiedział Volkov. „Coraz mniej zawodników mocnych tylko w parterze zdobywa mistrzostwo.”

„Werdum jest naprawdę świetnym adeptem jiu-jitsu, zdecydowanie lepszym ode mnie w tej płaszczyźnie. Wygrałby, gdyby chodziło o jiu-jitsu. Ale nie chodzi. To jest MMA i bardzo ciężko jest poddać gości, którzy trenują zarówno zapasy, jak i jiu-jitsu. Nie będę się z nim wdawał w poddania, będę go bił i starał się go znokautować. Będzie mu bardzo ciężko mnie poddać.”

Bynajmniej to jednak nie oznacza, że Volkov spodziewa się łatwego zwycięstwa. Ma świadomość, że Werdum posiada solidne umiejętności w każdej płaszczyźnie.

„Jest wszechstronny i naprawdę bystry” – przyznał Volkov. „Potrafi dobrze uderzać. Nie mogę powiedzieć, by był jednym z tych parterowców, czy zapaśników, którzy potrafią tylko jedno.”

„Ma naprawdę dobry striking i potrafi z niego korzystać, ale po prostu wierzę, że jestem lepszy.”

Alexander Volkovz-Latest news